Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Harpoon
Władca Archenlandii

Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 3395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Gar-deroba, Staraszafa
|
Wysłany: Sob 13:38, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Przepraszam, nie wszyscy.
A odpowiadając na to pytanie, wątpię, ale pisząc takie rzeczy myślimy, że inni będą nas uważać za ludzi znających swoje wady lub takich, którzy nie pozują na ideały?
I nawet nie trzeba sobie wmawiać, żeby coś takiego napisać :]
Co do jedynaków, znam paru i rzeczywiście są to osoby, że tak powiem, z większą skłonnością do egoizmu, no bo np. nie miały jak nauczyć się dzielić z innymi. Bo rzadko kto od urodzenia lubi się dzielić. W przypadku rodzeństwa, jest to nieuniknione i, w większości przypadków, wymuszone. Z tym, że potem niektórym "wchodzi to w krew". Jedynak takiej szansy nie ma i o ile nie ma tego zapisanego w genmach to albo nauczy się tego później, albo wcale
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Vivien
Administrator

Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 1433
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4
|
Wysłany: Sob 17:01, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Ja też znam kilku jedynaków (moja mama też jest jedynaczką) i uważam, że czasami większymi egoistami są osoby pochodzące z wielodzietnych rodzin. Bo, jak napisałeś, muszą się dzielić wszystkim z rodzeństwem, a niekiedy tego nie chcą.
I potem to wychodzi w kontaktach międzyludzkich - "całe życie się dzieliłem, koniec z tym".
Wychodzi na to, że nie należy uogólniać. Egoistą się człowiek rodzi... chociaż ja uważam, że to zależy od wychowania. To rodzice uczą dzieci pewnych zachowań. Jeżeli od dzieciństwa wmawiają mu, że "to jest twoje i nie daj tego nikomu", no to jasne, że dziecko będzie samolubem. I nie ważne czy jest jedynakiem, czy pochodzi z wielodzietnej rodziny.
Cytat: | Co do jedynaków, znam paru i rzeczywiście są to osoby, że tak powiem, z większą skłonnością do egoizmu, no bo np. nie miały jak nauczyć się dzielić z innymi. |
A to już jest głupie tłumaczenie. Czyli co? Od małego dziecko przebywało w zamknięciu, w izolacji? Nie chodziło do przedszkola, nie miało kuzynów w swoim, albo w zbliżonym do swojego wieku?
Prawdziwy powód to wychowanie.
I powtarzam - nie ważne, jak duża jest rodzina.
Co do "wmawiania sobie egoizmu" - roztrząsamy tutaj umiejętność dzielenia się z innymi. A egoizm nie tylko na braku tej umiejętności się opiera. Najpierw trzeba dobrze zrozumieć to pojęcie, a potem się do bycia egoistą przyznać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
narnijczyk
Obywatel Narnii

Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Z Gór Ar-hebar
|
Wysłany: Sob 19:14, 01 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Nie, nie chodzi o to, że się nie dzielę.
Jak trzeba - to tak, ale żebym był matką Teresą...to raczej nie :p
Kuzyna mam. Rodzice zawsze mówili abym się dzielił.
Jednak jestem pewny, że decydującą rolę na ukształtowanie tego, że jestem (małym) egoistą było jedynactwo :/
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nienna
Osobisty Strażnik Króla

Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 1305
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 15:57, 02 Cze 2009 Temat postu: |
|
|
Wiecie co, ja myślę, że każdy z nas ma w sobie odrobinkę egoizmu i jest zapatrzony w siebie. To jest po prostu wrodzony "dar", że tak się wyrażę. Egoizm czasem może uratować nam życie. Jednak sądzę, że ludzie są lepsi, kiedy próbują z nim walczyć, przezwyciężać go, to czyni ich wielkimi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Desmond
Mieszkaniec Zachodniej Puszczy

Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4
|
Wysłany: Śro 9:54, 03 Cze 2009 Temat postu: |
|
|
Dla mnie najważniejsze jest życie drugiego człowieka.
Każdy człowiek może ma egozim, ale większośc walczy z nim.
Według mnie ludzie powinni nauczyć sie walczyć z egozimem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Harpoon
Władca Archenlandii

Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 3395
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/4 Skąd: Gar-deroba, Staraszafa
|
Wysłany: Czw 8:14, 04 Cze 2009 Temat postu: |
|
|
A ja słyszałem kiedyś opinię, że każdy człowiek jest egoistą, bo nawet jeśli komuś pomagamy to dla spełnienia własnej potrzeby pomocy komuś, czy poprawy samopoczucia.
Co prawda to teoria tylko i w praktyce jak wychodzi, każdy sobie może sam sprawdzić, niemniej sama teoria wydaje mi się dość ciekawa
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|